wagonman345 | e-blogi.pl
Męczę się sobą. 2017-02-03

Jako tako jestem po skończonej sesji. Według USOSa. Siedzę w Domu i się obijam, choć bardzo nie chcę tego robić. Zdawanie egzaminów było takie ze nawet nie wiem kiedy zdałem. Było trochę stresujących sytuacji, ale na dzień dzisiejszy udało mi się dotrwać do końca.
Poza tym, szarpie mnie gdzieś tam w duszy i nie zgadzam się na obecną sytuację, i jestem dziwnie egoistyczny jak patrzę na siebie z boku, co mnie przeraża.


 


Choć może nie bardzo znam też znaczenie tego słowa.
Drażni mnie też brak konkretnych decyzji jakie w ciągu dnia mam do podjęcia.
Czy to oznacza depresję? Nie wiem, nie chcę tego słyszeć.


Jest wiele dobrego dookoła, w sensie, potrzebne rzeczy pojawiają się niemal znikąd.


I jest za co Bogu dziękować. Ale ja potrzebuj reperacji od wewnątrz.


I modlę się o taką reperację/ całkowitą odnowę. Męczę się sobą.

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. (29) Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.
Mateusza 11:28


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]