wagonman345 | e-blogi.pl
'Życie bez ograniczeń" Nick Vujicic 2015-05-24

Opowiem wam co się zdarzyło na przełomie Kwietnia i Maja tego roku.


Byłem na życiu bez ograniczeń wydarzeniu z Nickiem Vujiciciem.


            To, że tam byłem to dla mnie coś niesamowitego z tego względu jak do tego doszło.



  Moja mama chciała, abym sie z nim spotkał, ale to dopiero chęć, a co z wykonaniem?




  Czas biegł, nic wielkiego się nie działo. Zapisy czy bilety na wydarzenie były możliwe do kupienia we wrześniu tamtego roku.


Od 180zł do 900zł strasznie drogie.



            Po tym jak się dowiedzieliśmy o cenie przyszła myśl - nie to odpada. Czas biegł dalej.



Wiem, że mama się modliła.



            Jakiś tydzień przed wydarzeniem zadzwoniła teściowa mojej siostry, że jest bilet na to wydarzenie.



Wielkie poruszenie, no to co robimy z tym fantem.



            Od 30 kwietnia do 3 maja była też majówka Akademickich Spotkań Biblijnych. Na którą, na którą chciałem jechać i co tu zrobić? Zapisałem się już na nią z resztą.



            Kolejna sprawa jak dojechać do tegoż Poznania, w którym to wszystko się dzieje.



    Miłe wydarzenie: tata zabrał mnie na obiad do baru szybkiej obsługi aby zaplanować podróż.


 



            Coraz bardziej zbliżał się ten dzień w międzyczasie byłem jeszcze na konferencji "Kim jestem" w Ełku, ale o tym później.



29.04.2015 o godz. 14.50 wyruszyłem z siostrą do Poznania. dwa plecaki i śpiwór. Obładowani jak tylko można.



 



            Był lekki problem, który został szybko załatwiony, a mianowicie: Sokiści, którzy mieli nam pomóc, otrzymali niesprecyzowaną informacje i czekali na pociąg, a my nadjechaliśmy autobusem. Takie tam. Mowa o Olsztynie, w którym mieliśmy



Przesiadkę.



Po pewnym czasie pojechaliśmy dalej. strasznie długa podróż, ale daliśmy rade.



Do Poznania dojechaliśmy o 21.37.



Fajnie, jest jeszcze czas żeby usiąść spokojnie z Pozanańską częścią młodzieży, chociaż na kanapie siedziałem jak flak.



Na ustach oczywiście był temat majówki, która już jutro się zaczynała. Widziałem też koszulki jakie mieli dostać uczestnicy. Biało - czerwony słoik z napisem.



UWAGA wszyscy gotowi?



Napisem: „ Co w tobie Dżemie”



Kolejnego dnia było gorąco. To znaczy emocje. Wiecie, wydarzenie z Nickiem Vujiciciem



Wzięliśmy lekki zapas czasu i pojechaliśmy im bliżej stadionu, tym większy korek na ulicy. Łukasz wysadził nas gdzieś blisko i poszliśmy piechotą. Serio tak było lepiej.



 



Po jakimś czasie wjeżdżamy na stadion. Masa miejsc, wielu ludzi. Murawa zastawiona krzesłami.



Pierwszy mówca z Singapuru, nie, nie Nick.



Potem kolejni – Polacy. Po drodze był też Les Brown To też była twarz tego wydarzenia. Może nie wymieniam ich po kolei, ale cóż, to trudne aż tak dobrze nie pamiętam tego wydarzenia. Nie mniej jednak pamięć warto ćwiczyć. Było rozwiązanie konkursu. A konkurs polegał na przedstawieniu marzenia twojego przyjaciela. Czy też bliskiej ci osoby. Trzecie miejsce miał brat mojej koleżanki.



Świat jest mały. Przynajmniej niestety Internet go zmniejszył.



Jako jeden z mówców był też Łukasz Jakubiak (20m2) nakręcony gość. Podobało mi się szczerze powiem.



 



Nick Vujicic był na końcu. Tak żeby nikt nie opuścił stadionu do końca. Naprawdę po paru godzinach Chciało się wyjść, było ciepło.



Nick Vujicic mówił o odwadze = przełamywanie strachu. I o wierze, która pomaga przechodzić ponad przeszkodami. O wierze w Boga. Powiedział o swojej wierzę w Jezusa Chrystusa. O podnoszeniu się z porażek. Przedstawia to w ten sposób że pada na stół i wydaje się że nie może wstać, ale podpierając się głową o jakiś przedmiot jest wstanie wstać i podnosi się z wysiłkiem.



 Ale jak to mówią: im cięższa walka, tym większe zwycięstwo. Czy jakoś tak.


 W tym samym dniu udało nam się dostać do Skoków pod Poznaniem gdzie zaczynała się Majówka ASB – Akademickich Spotkań Biblijnych. Ak  to już inna, opowieść.


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]