powrót | wagonman345 | e-blogi.pl
powrót 2019-01-28


Chciałem kontynuować pisanie tegoż bloga może pomogłoby mi to w opanowaniu moich frustracji. Jeśli dziwisz się że dochodzi u mnie do takich rzeczy, chcę powiedzieć, że ja być tylko człowiek poddany wszystkiemu co spotyka zwykłego śmiertelnika. 


 


Spiszę dziś kilka dni na raz, aby wyjść w miarę na bierząco.


 


W poprzedni poniedziałek stało się coś następującego.


 


Miałem napisać o tym na mediach społecznościowych, lecz blog wydaje mi się do tego znacznie lepszym miejscem.


 


Chodzę na rehabilitację do pobliskiego El-medu. Jest zima w mieście, w którym mieszkam napadało sporo śniegu, niestety nie przypomina białego puchu, jest pomieszany z rozsypywaną solą na ulicy co zmienia go w brąz. Do ośrodka rehabilitacji ostatnio zjeżdżam ostatnio jadę po ulicy rozwijając swoją „lubianą prędkość” na dopince rowerowej do wózka.


 


Po zajęciach wspomnianego dnia wracałem do domu, kiedy przypomniałem sobie, że chcę kupić zeszyty aby przepisać fragmenty Biblii. 


 


W rowerze już odpadała laska podtrzymująca dopinkę kiedy nie jest połączona z wózkiem. Tata polecił pojechać z tym do rowerowego. 


 


Z El - medu pojechaliśmy bocznymi ścieżkami w stronę serwisu rowerowego, wzięli i z miejsca dokręcili. Mogłem jechać dalej. 


Miałem kupić zeszyty musiałem zboczyć nieco z trasy. - kupiłem. Dokręcając się do dopinki po zakupach. Dopinka po raz kolejny się rozjechała. Mama, która ze mną była nie wiedziała już co zrobić, chciałem to naprawić na miejscu lecz problem okazał się trudniejszy. 


Po całej przygodzie dowiedziałem się, że mama już traciła cierpliwość. Postanowiłem wróci do dom samym wózkiem. I tak też zrobiłem


 


Jadąc, po raz kolejny przekonałem się, że chodniki są bardzo oblodzone podjeżdżanie pod nie nie było możliwe i niemal wdrapywałem się na nie kiedy nie prosiłem ludzi o pomoc.


 


wózek grzęzną w śniegu, ale musiałem dać sobie radę. Oraz oczywiście były momenty, że ludzie pomagali. 


 


Przebiłem się przez park, przejechałem ulicę i grzęznąc spuściłem się w dół z górki w stronę dom.              


 


Dodaj komentarz


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]